Czwarta Gazetka Chróścickiego Pielgrzyma
4-5 maj 2013- Wambierzyce-Bardo


Już w najbliższą sobotę wyrusza kolejna Pielgrzymka mieszkańców naszej wsi do Wambierzyc i Barda. O godzinie 5,00 w chróścickim kościele odbędzie się krótkie nabożeństwo przed wyruszeniem w drogę do Wambierzyc . Planowany porządek jest tradycyjny: Wyjazd autobusu i zorganizowanej części pielgrzymki nastąpi około godziny 5,30. Przywitanie pielgrzymów na schodach Bazyliki Wambierzyckiej planowane jest o godzinie 8,30 a Msza św. na rozpoczęcie Pielgrzymki planowana jest w Bazylice Wambierzyckiej  niezwłocznie po przywitaniu. Po mszy rozpoczną się obchody Kaplic . w pierwszej turze do nr 33 co potrwa do około 13,00 . Dalsze  Obchody Kaplic rozpoczną się o godzinie 14,00 od kaplicy nr 34 do końca. Około godziny 19,00 rozpocznie się droga krzyżowa na górę Golgoty by na 20,45 zejść ze świecami na iluminację Bazyliki.

Spotkanie w Bardzie o 8,30 w niedzielę,  przy podejściu na Kopiecek i rozpoczęcie drogi krzyżowej, ok. 12,00 przywitanie i msza w Bazylice, ok. 14,00  spotkanie przy pierwszej kaplicy różańcowej i różaniec, ok.15,30  Pożegnanie i odjazd w stronę Chróścic, o 19,00 powitanie pielgrzymki w Chróścicach.

Dlaczego pielgrzymujemy

W poprzednich Gazetkach staraliśmy  się przynajmniej skrótowo, zebrać i przedstawić informacje o miejscach pielgrzymek, ich historii i źródłach kultu. Można by ten temat kontynuować ale wydaje nam się, iż z różnych powodów warto zastanowić się, dlaczego współcześnie kontynuujemy pielgrzymkowe tradycje i czy w ogóle jest taka potrzeba, jest w tym sens.

W ostatnich latach świat zmienił się zasadniczo. Zmieniliśmy się i my. Globalne uwarunkowania ekonomiczno polityczne diametralnie zmieniły również nasze, prowincjonalne, dotychczas spokojne, sielskie życie. Mimo woli staliśmy się uczestnikiem pędu do przodu. I pędzimy tak bez opamiętania; od rana do wieczora, ze wschodu na zachód... Ale przychodzą na szczęście takie momenty, że ten pęd nieco zwalnia. Są jeszcze dla nas rzeczy ważniejsze- są zwyczaje i tradycja, jak choćby nasza coroczna pielgrzymka. Wtedy dla wielu to ona jest najważniejsza. Najważniejsze są zawsze te same miejsca;   odwiedzane dróżki kalwarii, kościoły , modlitwy i pieśni. I spotkania i rozmowy. I niewygody i trud. Bo to jest element naszej historii, naszej tradycji i naszej tożsamości. Czujemy potrzebę by w Wambierzycach i Bardzie być.  Bo to są miejsca magiczne- to dopiero tu dodaje się szczęśliwie przeżyte kolejne lata , to stąd zabiera się nadzieję na następny rok, na lata następne . I po tę nadzieję zawsze się wraca, często zabierając ze sobą kolejne młode pokolenia. Tu dziwnym trafem przybywa nam sił, które pozwalają stawiać sobie nowe zadania i zdobywać kolejne cele , tu przybywa nam sił, które pozwalają pokonywać kolejne etapy naszego niełatwego przecież powszedniego życia. Więc oderwanie się od naszej szarej rzeczywistości i nawet niepełny pielgrzymkowy wyjazd ma sens . Po to by się wyciszyć, by się zmęczyć; by w zadumie i modlitwie, w innym, magicznym i cudami słynącym otoczeniu, nabrać sił na kolejny rok, na kolejne lata. By z najbliższymi, dziećmi i wnukami pielęgnować pielgrzymkowe tradycje naszych przodków. By one trwały. I pomagały nam i następnym pokoleniom pokonywać pojawiające się na naszej życiowej drodze przeciwności, kryzysy i nieszczęścia. Po takim pielgrzymkowym wyjeździe przyszłość zawsze rysuje się mimo ogromnej niepewności łatwiejsza, z lepszymi perspektywami, bardziej kolorowa.  A przecież za rok znów tu przyjedziemy, znów się tu spotkamy i znów będziemy dziękować i prosić. Z nadzieją, tak jak nasi poprzednicy. I mamy nadzieję, jak nasi następcy.


I w drogę…

Zarówno do Wambierzyc, jak i do Barda trzeba dojechać. Dawno minęły czasy kiedy jedynym wygodnym dojazdem była podróż a w zasadzie wyprawa pociągiem: ze stacji w Chróścicach do Wrocławia Nadodrze. Stąd na dworzec Wrocław Główny. Dalsza podróż prowadziła do Kłodzka i Ścinawki Dolnej z której już tylko pieszo niespełna 5 km do Wambierzyc. Teraz nawet na wyjazd autobusem trudno zebrać chętnych, bo wszędzie szybciej dojedziemy samochodem. I którędy jechać? Do Wambierzyc musimy podróżować przez Kłodzko bo to droga najkrótsza i najwygodniejsza. A do Kłodzka dostajemy się najczęściej przez Lewin, Niemodlin, Nysę, Paczków i Złoty Stok  - to równo 140 km. Można też jechać z Lewina przez Grodków , Ziębice i Ząbkowice ( lub Przełęk ) i mamy wtedy 138 km.. Do Barda najwygodniejsza trasa wiedzie przez Brzeg , Wiązów , Strzelin, Bobolice i Ząbkowice Śląskie – to  111 km. Droga jest nie najgorsza ( chociaż niektóre odcinki ciągle są w remoncie ) i nie ma tu praktycznie uciążliwych radarów… . Ale można też jechać przez Lewin, Grodków, Ziębice, Ząbkowice – to trasa o długości 106 km, ale droga nie jest w zbyt dobrym stanie na niektórych odcinkach . Bez względu na kilometry które musimy przejechać i czy jest ich parę mniej lub więcej, pamiętajmy by jechać tak by bezpiecznie dojechać do celu i wrócić bezpiecznie do domu. Inny wyjazd po prostu nie ma sensu.